poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Wakacyjne Spotkanie Śląskich Blogerów Urodowych - relacja ze spotkania


Witajcie, 



Drugiego dnia sierpnia, jedenastoosobowa (niestety nie dwunastoosobowa) ekipa zawitała w katowickiej Zielonej Mydlarni. Spotkaliśmy się w celach edukacyjno - rozrywkowych. 
Wraz z Łukaszem przywitaliśmy gości dość skocznie, po czym wyciągnęliśmy z każdego kilka słów o sobie.



Na naszych gości czekał wspaniały tort wykonany przez skromną kobiecinę prowadzącą stronę Moja Tortowa Pasja -->klik. Piękny, pyszny z jedną wadą - zdecydowanie za szybko zniknął :) 


Po dość sprawnej prezentacji i konsumpcji ruszyliśmy z wykładem Sylveco oraz z dermokonsultacjami. Wykład dotyczył dobrodziejstw natury, pielęgnacji i produktów firmy. 
Nie obeszło się bez pytań do Pani specjalistki, od której wyciągnęliśmy kilka słów o planowanych nowościach. Dzięki dermokonsultacjom dowiedzieliśmy się w jakim stanie jest nasza skóra i jak możemy jej pomóc. Wszystkich zainteresowanych tego typu zabiegiem odsyłam na stronę Zielonej Mydlarni -> klik, która organizuje tego typu wydarzenia cieszące się coraz większą popularnością. 




Każdy z Nas bogatszy o nową wiedzę i doświadczenia szukał ochłody w wodzie i ... papierowych talerzykach :)





Tradycyjnie przeciskana przez Kasię kawa, oraz drobne przekąski tym razem nie cieszyły się tak dużą popularnością. Bez wątpienia to wina pogody, która spłatała nam figla i niesamowicie podgrzewała atmosferę. 



Humory jednak dopisywały! 


Kolejną atrakcją była wizyta Dagny Wach z Soraya, która opowiedziała nam o nowościach, jednocześnie opowiadając kilka śmiesznych anegdotek.



Czas pędził nieubłaganie. Atrakcji nie ubywało, ilość śmiechu i tematów również wzrastała. 
Niestety niektóre osoby musiały zacząć nas opuszczać, dlatego włączyliśmy szybszy bieg. 



Wymianka bierz co chcesz - to punkt, bez którego nie wyobrażam sobie spotkań. Świetna inicjatywa, dzięki której można pozbyć się zalegających, bądź niepasujących nam produktów, a jednocześnie pozwalająca na zdobycie czegoś nowego. 



Nadszedł czas na sprawdzenie zadania domowego. Uczestnicy naszego spotkania zostali poproszeni o stworzenie makijażu letniego na tablicach facechart. Liczyła się pomysłowość. Nie każdy odrobił zadanie domowe, a mimo to mieliśmy z Łukaszem problem w wyłonieniu zwyciężczyń. 

Miejsce pierwsze - praca wykonana przez Karmelka - dzidzia Anety z bloga http://ipodajtodalej.blogspot.com/. Uśmiech po lewej u góry to ja, uśmiech po lewej na dole to Łukasz. Urzekające! 

Drugie pierwsze miejsce dla http://yzmacosmetics.blogspot.com/ - za genialną kolorystykę. Tę pracę wykonam niebawem na sobie i pokaże na FB.

Praca Pepy z bloga http://tiki-tiki-kosmetyki.blogspot.com/

Zachód Słońca podarowała nam Aja z http://rarityikosmetyki.blogspot.com/

Nagrody w postaci odżywek do rzęs za zadanie domowe zostały ufundowane przez Coloris. 


Gratuluję raz jeszcze i dziękuję za udział w zabawie. 



Po konkursie przyszedł czas na prezentacje makijażowe. Liczyłam na pokaz z marką Eveline, niestety produkty dotarły do mnie za późno i w ilości, która nie pozwoliłaby mi na swobodne wykonanie makijażu. Postanowiliśmy wraz z Łukaszem zrobić coś w stylu prezentacji - testu na żywo. W obieg poszedł podkład, który nie miał szans wpasować się w karnację żadnej z nas. Następnie dwie maskary Volumix Fiberlast Lenght & Curl Up (jak się okazało, ulubieniec Kasi i godny uwagi produkt) oraz Mega Max, która mnie kompletnie nie przekonała za to u Dominiki prezentował się bardzo przyjemnie. Lubiany przeze mnie korektor Art Scenic 2 w 1 również został pozytywnie odebrany. Zaprezentowana została także pomadka z serii Aqua, genialnie pachnąca melonem oraz mój ukochany błyszczyk z serii Lovers ->klik


(Łukasz przyglądający się Eveline)

Śmiechy, żarty, coraz luźniejsza atmosfera. Długo wyczekiwany pokaz Kobo czas zacząć. Prezentację i krótkie instruktarze zakończyłam pokazem makijażu na właścicielce Zielonej Mydlarni - Klaudii. Make up dzienny powstał przy użyciu Kobo Mat Make Up, korektorów Modeling Illuminator i Perfect Stick, cieni mono i fashion, pyłku pure pearl, tuszu XXL, bazy pod pomadkę i pomadki Fashion. 


Wsparcie kolegi po fachu :D



Niestety późna pora wraz z oświetleniem w Mydlarni nie pozwoliły uchwycić mojemu obiektywowi uroku produktów Kobo z serii Fashion (która tak jak mówiłam jest moją ulubioną).



Czas na kolejny konkurs. Tym razem do wygrania były przepiękne słoiczki masła shea pochodzącego prosto z środkowo - wschodniej Afryki. Sprowadzone do nas dzięki Panu Szymonowi z Duafe ->klik, Aby je zdobyć, należało podać najciekawsze zastosowania masła shea. 



Godzina 20 wybiła. Nawet najwytrwalsi Blogerzy musieli zbierać się do domków. Pożegnaliśmy się i każdy odjechał w swoją stronę. Mam nadzieję, że znów będzie okazja się spotkać, porozmawiać, pośmiać. 



Dziękuję Wam moi Mili za przybycie i zabawę. 


Ewa:  http://tiki-tiki-kosmetyki.blogspot.com
Paulina http://yzmacosmetics.blogspot.com/
Alicja http://poradnikbezradnik.blogspot.com
Kasia http://kasias1980.blogspot.com
Aneta: http://ipodajtodalej.blogspot.com/
Aja  http://rarityikosmetyki.blogspot.com
Kornelia http://kornylablog.blogspot.com/
Niki http://4cholery.blogspot.com/
Gosia http://poradyherrbaty.blogspot.com/

Tobie Łukaszku za pomoc. 
http://lukaszmakeup.blogspot.com

Dziękuję serdecznie Klaudii i Kamilowi za udostępnienie Zielonej Mydlarni. 

Za wykłady i konsultacje również dziękuję. 



W imienia zwierząt z rybnickiego schroniska dziękuję za podarki i karmy. 


(Na zdjęciu mała część podarków)

W imieniu wszystkich blogerów dziękuję sponsorom spotkania. 



Dziękuję Olimpii z Wizaż24 za zaangażowanie i wspaniały list.



Wszyscy jesteście wspaniali. Wzruszona z utęsknieniem będę wyczekiwała kolejnego tak sympatycznego wydarzenia. Ściska, pozdrawiam. 



Alicja. 


Jak się bawiliście?:)



P.S. Dla tych wszystkich, którym jeszcze mało - filmik Łukasza.