środa, 17 września 2014

Champ de lavande - czarne mydło z olejkiem arganowym.

Witajcie,

Od pewnego czasu chodzę wypryszczona - bardzo wypryszczona! Nie jest to jednak efekt zaniedbania się, wręcz przeciwnie. Postawiłam na intensywne oczyszczanie twarzy. Dlaczego teraz? Dlatego, że latem moja cera jest w lepszej kondycji i oczyszczanie jej produktami wysuszającymi nie jest mi straszne. Po jakie metody sięgnęłam? Z czego się oczyszczam? Zapraszam do lektury.

Skuteczne oczyszczanie twarzy jest możliwe w domowym zaciszu. Należy jednak pamiętać o tym, aby zrobić to nie tylko od zewnątrz, ale także od środka. Od środka działam zmianą diety i ziołami (jeśli chcecie o tym post, dajcie znać). Od zewnątrz główną bronią jest Savon Noir A I'Huile D'Argan pochodzące z Gaju Oliwnego.


W przepięknej puszce znajduje się moja tajna broń. Początkowo mydło było bardzo gęste, starałam się nie dopuścić do dostania się do środka wody. Mimo to z czasem wspaniała konsystencja stała się wodnita, co niestety utrudnia aplikację.


Zapach jest do wytrzymania. Z czasem się przyzwyczaiłam i obecnie nie przeszkadza mi w ogóle.

Mydło nakładam na twarz, trzymam do 5 minut, następnie zwilżoną rękawicą Kessa wykonuję delikatny peeling. Ostrożnie, bo rękawica jest naprawdę ostra! Intensywnie spłukuję twarz wodą i od razu po użyciu toniku nakładam lekki krem nawilżający. To bardzo ważne, ponieważ Savon Noir może wysuszyć i podrażnić. To naprawdę mocny produkt. Skóra po jego użyciu aż zgrzyta pod palcami. Już po jednym użyciu można zauważyć efekty. U mnie mydło po kilku użyciach ruszyło zaskórniki zamknięte, usuwając je ze skóry. Precz grysiku, z którym walczyłam kilka lat!


Moja kuracja trwa już blisko dwa miesiące. Efekty są bardzo widoczne. Nie jest jeszcze idealnie, ale już nie potrzebuję intensywnie kryjących produktów by wyjść z domu bez krępacji. Mam nadzieję, że do zimy moja skóra będzie idealna!


Osoby, które mają podrażnioną skórę powinny się wstrzymać z użyciem mydła. Nawet małe zadrapanie połączone z mydłem wywoła w ekspresowym tempie niesamowite uczucie pieczenia.

Cena mydła to około 30 zł.

Na pytanie, czy kupię je ponownie muszę niestety odpowiedzieć nie. Zastanawiacie się dlaczego, skoro tak chwalę sobie działanie? Powodów jest kilka. Pierwszy - puszka czasem zasysa się tak bardzo, że nawet mężczyźni mają problem z otworzeniem jej. Drugi - szybka zmiana konsystencji mnie zniechęciła. Trzeci - blogerska ciekawość, chcę sprawdzić inne Savon Noir.


Savon Noir możecie znaleźć tutaj --> klik.

Mam dla Was rabat na zakupy w Gaju Oliwnym. Aby go zrealizować należy wpisać kod: lusiakowy. Dotyczy zakupów o wartości powyżej 50 zł. Z rabatu można korzystać do końca września. 




Używacie Savon Noir? Możecie jakieś polecić?



42 komentarze:

  1. Dla mnie pewnie byłoby za mocne. No i czytałam, że ta puszka, choć wygląda ładnie, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Ale może takie mydło oczyściłoby noc mojego P. z zaskórników?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe Kasiu. U mnie liczba zaskórników, nawet tych paskudnie upartych drastycznie się zredukowała. Jeśli chcesz, dam Ci dla P. to co mi zostało w puszce :)

      Usuń
  2. Bardzo chętnię przeczytam wpis na temat diety i ziół jakie zastosowałaś! Poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. już wiesz co ja o nim myślę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, pierwsze o nim słyszę:)
    Buziaki kochana

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam to mydełko, dostałam je w sklepie z ekologiczną żywnością. Nie polubiłam się z nim ani trochę, wydawało mi się, że źle działa na pory i że je zanieczyszcza... Zaczęło też bardzo szybko zmieniać swoją konsystencję i finalnie zużyłam do mycia ciała. Mój egzemplarz miał zielonkawy kolor, a u tu widzę wpadający w czerwień... Ale dobrze, że u Ciebie mydło lepiej się spisało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Twoja cera nie polubila się z olejami?

      Usuń
  6. Wygląda jak drzem. :D
    Szkoda tylko, że zapach nie najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo zdziwiło mnie, że tak fajnie usunęło zaskórniki. Ja przy mojej tendencji do niedoskonałości boję się takich mocnych mydeł, a już zwłaszcza masażu czymś ostrym.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego nie miałam ale uwielbiam czarne mydła :) Właśnie gości u mnie kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy jeszcze nie miałam czarnego mydła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny blog! Widać, że lubisz to co robisz :) Twój blog to zdecydowanie inspiracja dla czytelników, będę wpadać częściej :) Buziaki

    monmondeefou.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. genialny blog;d

    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Do mojej MEGA wrażliwej cery chyba by się nie nadało, ale zapowiada się fajnie ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zdecydowanie nie! Mogłoby wyrządzić Ci więcej szkody, niż pożytku!

      Usuń
  13. tez mam wrażliwą dość cerę i cienką wiec pewnie nie był by dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie dla Ciebie w takim razie :)

      Usuń
  14. Dla mnie czarne mydło to kosmetyk cudowny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie uzywam tego typu produktow ;) Jestem ciekawa tej kuracji od wewnatrz, wiec chetnie poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Skąd ja znam tą bloggerską ciekawość :D Czarne mydło cały czas jest dla mnie zagadką , którą wreszcie muszę kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj koniecznie! Ciekawość blogerską należy zaspokajać!

      Usuń
  17. bardzo wiele rodzajów mydeł Savon Noir mnie kusi, tymczasem nie miałam jeszcze żadnego

    OdpowiedzUsuń
  18. Mojej skórze też przydałoby się oczyszczanie, nie powiem. Póki co bez podkładu z domu wyjść nie mogę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spróbuj czarnego mydła. I oczywiście zapraszam Cię na post o nawykach żywieniowych, które przyczyniają się do zanieczyszczania skóry:)

      Usuń
  19. Nigdy nie miałam takiego mydła ;) Ciekawe się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Twoja skóra potrzebuje mocnego oczyszczania, to produkt dla Ciebie :)

      Usuń
  20. nie słyszałam o nim ale wygląda świetnie:)! zapraszam do siebie i jeśli to nie problem proszę o kliki w tym poście pod zdjęciem:* http://mesmerize87.blogspot.com/2014/09/trends-sporty-style-aw-2014-15.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem ciekawa tego mydła, ale po tym co napisałaś, to się obawiam, że jest dla mnie zbyt inwazyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, to mydełko trzeba rozgryźć, a później jest już z górki :D

      Usuń
  22. Kupiłam niedawno identyczne, czarne mydło :) Ciekawa jestem jak sobie u mnie poradzi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Boję się że dla mnie było by za intensywne. :/

    little-jay999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Kupilam na allegro i podraznilam twarz, należy bardzo uwazac, na skroni mam ranke, skrora jest naciagnieta mimo ze smaruje olejem z rozy. Ten kosmetyk nadaje się do umycia, ale nie do trzymania jak peeling.

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam to świetne czarne mydełko, jest bardzo mocne ale takie musi być czarne mydło, chodzi o to aby wykonać peeling na skórze ciała oprócz delikatnych miejsc.. Na opakowaniu jest informacja aby nie używać na skórę twarzy więc troszkę mnie dziwi fakt że każda z was wciera sobie to w buzię , może lepiej użyjcie pumeksu.
    Mydło czarne jest produktem bez dodatków chemii więc będzie miało dość krótki termin przydatności ok 4-6 miesięcy jeśli wytrzymuje dłużej jest po prostu nafaszerowane chemią.

    OdpowiedzUsuń