czwartek, 4 września 2014

Wysuszacz do lakieru May To Be Cosmetics

Witajcie, 

Ostatnimi czasy mam ochotę na malowanie paznokci, skutecznie odstrasza mnie jednak czas schnięcia niektórych lakierów. Gdy na spotkanie blogerów w jednej paczce przybyły wysuszacze do lakierów byłam bardzo zadowolona. Namiętnie wzięłam się za testy i... mój entuzjazm mijał z użycia na użycie. 


Zacznę od sposobu aplikacji - poręczna buteleczka ze sprawną pompką. Psisk, psik i miałam nadzieję na 100% zadowolenia. 

Zapach bardzo intensywny, coś jak połączenie wanilii z odrobiną pomarańczy. Użyty nawet w dużym pomieszczeniu może powodować ból głowy. Ciężko się go pozbyć z mieszkania, a co dopiero z dłoni (nie oszukujmy się, aplikator psikający nie jest w stanie spryskać tylko płytki paznokcia).


Przejdźmy do działania. Przecież ono jest najważniejsze! 


Producent obiecuje wiele. Błysk, przedłużenie trwałości lakieru, wysychanie w 60 sekund, cuda wianki - lipa. 


Wysuszacz May To Be Cosmetics tworzy plamy na lakierach. Zwłaszcza tych ciemnych. Kompletnie nie nadaje się do lakierów winylowych. Produkty nie wysychają. Lakiery po użyciu wysuszacza stają się miękkie, wystarczy lekko ich dotknąć choćby paznokciem i się zsuwają. Zamiast wysuszenia mamy efekt gumowego lakieru. 




Na poniższym zdjęciu można zobaczyć matowe plamy, które powstały po aplikacji wysuszacza na błyszczący lakier winylowy. 


Nie mam pojęcia ile kosztuje ten bubelek, nie potrafię znaleźć informacji, a strona May To Be wygląda tak --> klik. 



Z czystym sumieniem - nie polecam. 


Znacie jakiś dobry wysuszacz? 

51 komentarzy:

  1. Totalna masakra. Można sobie kupić tylko po to żeby sobie życie.. żal recenzja świetna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś lubi sobie życie utrudniać to tak - to dobry produkt :P

      Usuń
  2. a nie mówiłam? okropieństwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś rację! Dramat! Sprawdzałam go na różnych firmach - ciągle guma z lakieru. No i mam wrażenie, że mi skórki przy paznokciach dobił.

      Usuń
    2. skórki suche jak wiór, u mnie to samo - jest straszny!

      Usuń
  3. Ja polecam topa wysuszającego Essie good to go. Jest super. Takich w sprayu nie lubię. Miałam takowy z lovely, producent napisał "nie pryskać po skórkach" - ciekawe jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dobry żart! Jak to nie po skórkach?!

      Usuń
  4. Ale paskudztwo! Nigdy nie przepadałam za takimi produktami w formie sprayu, co potwierdził wysuszacz z Avonu - stosowała go moja mama i był obrzydliwie tłusty! Ja zaś używam od dłuższego czasu Sally Hansen Dries Instantly :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam produktów Sally, z chęcią je sprawdzę skoro polecasz :)

      Usuń
  5. Tragedia :/ Ani nie pomaga, ani nie wygląda estetycznie. Będę pamiętać, że nie ma co wyrzucać pieniędzy w błoto :/

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie używam takich produktów, ale ten to kompletna porażka

    OdpowiedzUsuń
  7. :/ faktycznie lipa :/
    ja używam z Cztery Pory Roku i super się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przydałoby mi się takie coś:) Pozdrawiam cieplutko kochana

    OdpowiedzUsuń
  9. Będę na niego uważać:) Ja stosuję tylko top coat z Golden Rose:) Przyspiesza wysychanie lakieru i zapobiega odpryskiwaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co to za bubel ! Będę omijała !

    OdpowiedzUsuń
  11. Uuu ;/ faktycznie mega bubel...

    OdpowiedzUsuń
  12. ja uwielbiam rapidry z OPI <3 ale tego też polubiłam o dziwo i mi takich plam nie robi! : o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź na ciemnych kolorach, albo ma winylowych lakierach.

      Usuń
  13. Dobrze, że ostrzegasz :) Gumowego lakieru raczej nikt nie pozada ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że się nie sprawdził. Zrobił "masakrę" Z Twojego manicuru.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Okropny! Nie spodziewalam sie ze moze byc az taki kiepski: /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, zwłaszcza że widziałam pozytywne opinie o nim u moich znajomych blogerów :(

      Usuń
  16. A ja go sobie bardzo chwalę ;) i ten zapach ... piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Osobiście polecam Seche Vite, albo Insta-Dri od Sally Hansen, ale w formie lakieru.
    Użyłam go na razie kilka razy, jeszcze nie ma recenzji, ale na chwile obecną też nie jestem zadowolona. Drażni mnie aplikacja i całe tłuste palce. No i niestety, podobnie jak u Ciebie, rozmiękcza lakier. Niby górna warstwa lakieru jest sucha, ale po mocniejszym dotknięciu widać, że warstwy głębsze są plastyczne. Jeśli nic się nie poprawi niestety też zostanie u mnie mianowany bublem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się zaopatrzyć w coś w formie lakieru zatem. Temu panu już na dobre podziękowałam.

      Usuń
  18. Ojej a może to wina lakieru?

    Zajrzysz?:)
    iamfuckingcrazybutiamfreee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Sprawdzalam masę lakierów dobrze mi znanych i taki cyrk był tylko w duecie z utrwalaczem.

      Usuń
  19. a już myślałam, że będzie to dobry produkt...szkoda bo taki wysuszacz byłby bardzo przydatny :)

    http://suzzue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, dlatego jest mi cholernie przykro.

      Usuń
  20. Uuu w takim razie nawet go nie otwieram :/. Od tygodnia po powrocie z wakacji nie chce mi się pomalować paznokci a jeśli już się na to zdobędę, to chciałabym żeby lakier trochę przetrwał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. Żal mi strasznie czasu, który straciłam na malowanie paznokci.

      Usuń
  21. Nie mam porównaania,a le u mnie nieco przyspieszał wysuszanie. Zapach mega duszący, ja wychodzę na balkon pryskać paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się ten zapach w domu utrzymywał ładnych parę godzin - dramat!

      Usuń
  22. Polecam zdecydowanie wysuszacz z firmy fm group. Wydajny i zawsze pomaga :)

    OdpowiedzUsuń