poniedziałek, 16 grudnia 2013

Saga o makijażu część IV - optyczne powiększanie ust.

Witajcie, 

W zeszłym miesiącu zawaliłam - nie napisałam posta z serii Saga, dlatego w tym miesiącu opublikuję dwie części. Dzisiejsza będzie o optycznym powiększaniu ust, kolejna o optycznym powiększaniu oczu. O ten post prosiła mnie pewna znajoma, którą z tego miejsca serdecznie pozdrawiam. 
 
Przed wykonaniem makijażu ust, zwłaszcza zimą kiedy wargi są spierzchnięta i popękane, warto zadbać o delikatne złuszczenie i intensywne nawilżanie. Tutaj możecie przeczytać o tym więcej -> klik. 
Wąskie usta, niekoniecznie wymarzony kształt, niezbyt uwydatnione wargi to zmora nie jednej kobiety. Osoby z takimi dolegliwościami często wychodzą z mylnego założenia, że nie powinny malować ust. Bzdura. Jest kilka sposobów na to, jak dzięki zastosowaniu odpowiednich trików makijażowych sprawić, by usta wyglądały ładniej. 
 
Pierwszą podstawową rzeczą jest nałożenie produktu rozświecającego dookoła ust.
Osobiście preferuję nałożenie rozświetlającego korektora, skupiając dużą uwagę na ich środkowej części ust. Taki zabieg sprawi, że światło będzie pięknie odbijało się od granic ust, a jak wiadomo zasada jest prosta - rozświetlamy to, co chcemy uwydatnić, przyciemniamy to, co chcemy schować. 
 
Kontynuować warto przy pomocy konturówki - niezbędne narzędzie przy makiajżu ust - zwłaszcza tych, z których właścicielki nie są zadowolone. Do uzyskania najlepszego efektu potrzebne będą dwie - ciemniejsza i jaśniejsza. Ciemniejszą nakładamy na zewnętrzną stronę - kąciki, a jaśniejszą (uwaga, nie może to być kilkutonowa różnica, bo efekt będzie paskudnie przerysowany) wypełniamy środkową część. Warto nałożyć również na same wargi, oczywiście na środek.
Osoby z małymi ustami najlepiej wyglądają w błyszczykach, bądź muśnięte nudziakowymi kolorami. Stosując te kosmetyki, również warto trzymać się zasady - na środku jaśniej. Pamiętać jednak należy o tym, że wszelkie granice mają być odpowiednio roztarte, aby uzyskać efekt delikatnego, bardzo naturalnego przejścia.
 
Jeśli chcemy zastosować bardziej intensywne kolory, można delikatnie okłamać odbiorców obrysowując konturówkę usta poza konturem, ale nie można zapomnieć o wyczuciu - przecież nikt nie chce z siebie zrobić klowna, prawda? 
W pigułce przedstawia się to następująco:
- rozjaśniamy środek ust oraz łuk kupidyna
- przyciemniamy odrobinę kąciki, aby uwydatnić środek
- używamy błyszczyków i wszelkich produktów odbijających światło
- dla odważnych, bądź na sylwestra i inne okazje warto w środek ust wklepać odrobinkę np. delikatnego brokatu. 

Mam nadzieję, że moje porady przydadzą się niejednej z Was. Koniecznie napiszcie mi, czy stosujecie takie triki i jak się one u Was sprawdzają.

Niestety mam jakieś paskudne problemy z blogiem i nie jestem w stanie wstawić zdjęć, mam nadzieję że jutro się uda.

Jest coś, o czym chcielibyście przeczytać? Czekam na Wasze propozycje.

11 komentarzy:

  1. Chętnie poczytałabym o prawidłowym rozpoznaniu odcienia skóry. Zawsze mam z tym problem - czy jestem bardziej różowa, żółta czy może neutralna ;)
    A co do powiększania ust: nie stosuję ;D mam dość duże wargi i chyba nie potrzebuje, podobają mi sie moje usta takimi jakie są.

    Ps. zapraszam do siebie na skromne oddanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią stworzę taki post:) Podejrzewam, że wiele dziewczyn ma z tym problem, w efekcie dobranie podkładu, czy różu może wydawać się trudne.

      U mnie również powiększanie nie jest wskazane, wręcz przeciwnie :P

      Usuń
    2. dokładnie! też chętnie o tym przeczytam, bo zupełnie nie wiem jaki róż czy bronzer mi pasuje, dlatego żadnego nie kupuję ;D

      Usuń
    3. Bardzo mnie to cieszy, to już wiecie co będzie w styczniu :)

      Usuń
  2. świetny myk z rozświetleniem obszaru ust.. mi by się przydało takie coś, głównie na górną wargę, która jest węższa od dolnej :/ muszę coś pokombinować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj Marti i koniecznie daj znać, jak się u Ciebie to sprawdza :) Pięknie wyglądasz w pomalowanych ustach:D

      Usuń
    2. będę kombinować w jakiś wolny dzień, czyli najwczesniej po świętach.. bo najbliższy okres spędzę w pracy :/ albo sobie botox wstrzyknę w górną warę i będzie równo :D haha

      Usuń
  3. ja kontur ust obrysowuję kredką w ich kolorze a później nakładam błyszczyk lub pomadkę już w dowolnym kolorze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto odrobinę rozświetlić okolicę ust, wtedy efekt jest powalający :)

      Usuń
  4. U mnie najczęściej tylko błyszczyk na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, ze napisałaś o tym, bardzo mi sie przyda, mam nadzieję, ze nie zapomnę.

    OdpowiedzUsuń