piątek, 25 lipca 2014

Precz żółtym włosom - Szampon rewitalizujący kolor Joanna.


Witajcie, 


Jako osoba z rozjaśnianymi włosami walczę z paskudną, przebijająca się spod farby żółcią. Nie chcę często farbować włosów na chłodne, neutralizujące kolory, ponieważ moje sianko już wystarczająco dużo wycierpiało. Z pomocą przychodzi Joanna, a dokładniej szampon, którego zadaniem jest przywrócenie popielatych odcieni moich włosów. 



W butelce z pompką mieści się 500 g atramentowego szamponu. Jego konsystencja jest troszkę gęściejsza od większości szamponów dostępnych na naszym rynku, dlatego mnie wystarcza jedno, maksymalnie dwa naciśnięcia pompki (która swoją drogą podaje małe ilości produktu). Niestety konsystencja produktu sprawia, że w pompce tworzy się brudzący glutek. 



Zapach szamponu jest wspaniały. Intensywne porzeczki zostają na naszych włosach bardzo długo. 



Szamponem myję włosy i pozostawiam go na... no właśnie, na ile!? Producent na opakowaniu umieszcza informacje o pozostawieniu szamponu na kilka minut, co jednak nie jest odpowiedzią na moje pytanie. Pytając o to samo w sklepie usłyszałam odpowiedź - "należy próbować, co wyjdzie to będzie". Niezbyt miłe, ale próbowałam. Nie chciałam, by moje włosy zbyt drastycznie pociemniały, bądź co gorsza nabrały fioletowej barwy (od tego mam swój krem koloryzujący Revlon --> klik!). Zależało mi na usunięciu żółtej barwy. Przy pierwszym użyciu szampon trzymałam około 4 minut - efekt marny, właściwie niewidoczny. Przy kolejnym przetrzymałam do 7 minut - włosy były mniej żółte, ale nadal przebijała się ta nuta. Następnie szampon został na mojej głowie 10 minut - efekt zadowalający - żółć zniknęła, ale odcień był jakiś taki nijaki. Postanowiłam zaryzykować. Nałożyłam szampon na włosy o trzymałam go ponad 15 minut. Efekt był jak po koloryzacji - piękny, przepiękny popiel!

Po takim zabiegu włosy mogą być splątane. Aby uniknąć nakładania odżywki i spłukiwania uzyskanego efektu, zabezpieczam włosy odżywką bądź maską przed myciem. 



Myjąc włosy mogą ucierpieć Wasze dłonie. Produkt nie zawsze chce się zmyć z nich za pierwszym podejściem, zwłaszcza z suchych skórek na rękach i przy paznokciach. 


Szampon trzymany na włosach około 20 minut powoduje u mnie uczucie dyskomfortu w okolicach skalpu. Jest to jednak moje bardzo podrażnione miejsce zatem pewnie u większości z Was nie wywoła żadnej reakcji. 



Producent obiecuje nie tylko upragniony kolor, ale także wzmocnienie struktury włosów i nadanie im zdrowego wyglądu. Jak się do tego ustosunkuję? Moje włosy są i pewnie będą siankiem. 
Z masek i olejów nie zrezygnuję. 


Cena to około 20 zł. Tragedii nie ma, zwłaszcza że to wydajny kolega. 


Jak walczycie z żółcią na włosach drogie blond koleżanki? Zainteresowałam Was tym szamponem?

36 komentarzy:

  1. Mam szampon z Joanny który ma właśnie niwelować żółte tony, ale nigdy nie przetrzymywałam go na włosach. Chyba będę musiała wypróbować, tylko czepek musiałabym kupić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zarzucam na ramiona ręcznik i siedzę :) Albo trzymam go na włosach podczas długiej kąpieli :)

      Usuń
    2. Alu,
      czy będąc naturalną blondynką ten szampon również pomoże mi na żółte refleksy, czy będzie to inny efekt niż u farbowanych?

      Usuń
  2. mnie zainteresował, tylko chyba trochę drogi. próbowałam już róznych może i na ten się skusze dla porównania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porównaniu do płukanek (które swoją drogą wycofano z powodu zawartości w składzie rakotwórczych substancji) owszem jest droższy, jednak o wiele łatwiejszy w użyciu :) No i wydajny!

      Usuń
  3. Dobrze o nim wiedzieć. Ja póki co brunetka ale myślę o zmianie koloru

    OdpowiedzUsuń
  4. Slyszalam o nim wiele dobrego, ale nigdy nie mialam przyjemnosci uzywac ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ♥ ♥ ♥ Śliczny blog, bardzo ładne zdjęcia :) bardzo fajnie piszesz ^^ OBSERWUJĘ ♥ ♥ ♥

    ♥ ♥ ♥ Zapraszam na mojego bloga i Pauli. Dopiero zaczynamy, więc liczymy na Wasze wsparcie ♥ ♥ ♥
    ♥ ♥ ♥ http://cravingxsummer.blogspot.com ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. wiesz dla moich nie rozjasnionych włosów zapewne jest bezuzyteczny. Ale dla zapachu go kupię <3 PORZECZKI!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym szamponem! Nie wiedziałam o jego istnieniu ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź co, jeśli żółć Ci dokucza:)

      Usuń
  8. A miałaś do czynienia z ultra mocnym szamponem Marion do włosów rozjaśnianych? Co prawda ja go nie używam, ale moja Mama bardzo go sobie chwali, a jak faktycznie obserwuję wielką różnicę, z żółtych włosów robi piękną platynę i to bez przepisowego trzymania go na głowie kilku minut, tylko po szybkim spłukaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie sprawdzałam tego szamponu, nie wiem czy uzyskałabym dzięki niemu popiel, skoro Twojej mamie robi platynkę: )

      Usuń
  9. Pierwszy raz widzę taki szampon :D

    OdpowiedzUsuń
  10. nie dla mnie :D .. mialem a raczej moja mama miała z rossmanna to farbował wolosy na fioletowo ; /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łukaszku, może jednak pomyślisz o blondzie hahah!

      Usuń
  11. Znam takie szampony, bo mama zawsze kupowała żeby włosy się nie żółciły po rozjaśnianiu. Najlepszy według mnie jest ten: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=50863

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie. Z chęcią sprawdzę ten szampon :)

      Usuń
  12. No proszę, 20 zł, efekt jest, nie niszczy włosów... Godny polecenia produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co efektu zniszczenia nie zauważyłam, oby tak zostało bo naprawdę go polubiłam :)

      Usuń
  13. Produkt godny polecenia, moja mama go zawsze kupowała i była bardzo zadowolona :)
    Obserwujemy? Jeżeli tak to zaobserwuj i daj mi znać na 100% i ja zaobserwuje :)
    1perfectdream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzi sobie z przywróceniem popieli na głowę :)

      Usuń
  14. Bajka, do Ciebie pasuje, ale u mnie kłaki lubia wyjść niebieskie jak po kalce :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słyszałam, że te dostępne w drogeriach takie szopki robią. :<

      Usuń
  15. Pierwszy raz czytam o tym szamponie , ma wspaniały kolor . Niestety w temacie nie wypowiem się , bo nigdy nie miałam takiego problemu z włosami :) Ja niestety walczę z ich wypadaniem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wypadanie - przechodziłam przez to. Na szczęście u mnie samo ustało jak tylko hormony się ustabilizowały po porodzie. Życzę powodzenia w walce:)

      Usuń
  16. Znamy kilka produktów marki, ale jakoś nigdy nas nic nie zachwyciło i drugi raz np. na nic się nie zdecydowaliśmy.
    Szampony mamy 2 sprawdzone:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ma fajny kolor :) i plus za pompkę

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam o tym produkcie, ale nie stosowałam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam nigdy żółtych odcieni ale jak się zdarzy to będę wiedziała po co sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci tego, że nie masz żółtych odcieni :)

      Usuń
  20. Coś takiego właśnie szukam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używam tego szamponu,jak i odżywki. Mam rozjasniane końcówki. Szamponu nakladam bardzo dużo. (mam długie, gęste włosy) Nie trzymam go długo... Max z 5 min. Jednak z odżywką jest zupełnie inaczej. Ją dokładnie nakladam i trzymam trochę więcej niż 5 min... Tego produktu też nie żałuje. Efekt jest widoczny tak jak napisał to producent, że widać stopniowo efekty po jakimś czasie ;) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń